Szczęśliwi Ci którzy czasu nie liczą na swoich Tissotach ... Jak te czas zapierdala, wczoraj były święta Wielkanocne dziś mamy Dzień Dziecka - Ja jako wielkie dziecko nadal bawię się samochodzikami tylko że przeskoczyłem ze skali 1:24 na tę 1:1 Czy to hamerykański Pick up czy czarna angielska limuzyna frajda pozostaje ta sama. Ja mam, kolega z piaskownicy już nie :) Kiedyś były zabawy w milicjantów a przepraszam policjantów i złodziei z pistoletami na kulki dziś obolałe łokcie i barki wynikają z wizyty na strzelnicy z lekkim niczym piórko Glockiem. Przedszkolanki polowały na nas łobuzów - dziś my łobuzy polujemy na przedszkolanki hehe. Dziewczynki mają podobnie - oglądały bajki z happy endem - rycerz na koniu a dziś leci reklama Old Spice z czarnym gościem na białym rumaku. Jako małe wielkookie z krzywymi nogami bawiły się sukienkami, malowały te swoje długonogie lalki Barbie ... Dziś krążą po galeriach zaczynają od Aldo a kończą na Zarze zostawiając setki złotych ale cóż tak to jest z tymi babami. Warkoczyki zaplatane przez koleżanki zamieniły się w wizyty u fryzjerek, nie wiem co te wredne małe babsztyle jeszcze robiły bo zajmowałem się budową bazy na drzewie i oglądaniem zajebistych kreskówek. W 2012 dzieci nie mogą liczyć na wyjątkowość - wszystkie mają netbooki, telefony i inne elektroniczne badziewia. W telewizji lecą jakieś poronione bajki ogłupiające pokolenie które będzie pracować na moją emeryturę, nikt już nie pamięta o Transformersach, chiński dramat. Czas zalać smutki po nieotrzymaniu prezentu z okazji mego święta w butelce coli i ruszyć w miasto, choć to nie Las Vegas zapowiada się ciekawie.
