The world is czejndżing ! Tak mówił głos narratora w
którejś z części Władcy Pierścieni czy może w M jak Miłość. Już w Śródziemiu
wiedzieli co się świeci ale żeby takie rzeczy, kto by przypuszczał. Wyjeżdżasz
sobie grzecznie w miasto... Lecisz 220 a Oni zabierają Ci prawo jazdy za
stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym - ogólnie brzmi imponująco ale po co od
razu takie rzeczy robić. Nie można pokrzyczeć spuścić powietrze z kół ? Wyrzucić klucze do studzienki kanalizacyjnej lub wywieźć za miasto i kazać wracać pieszo? Kiedyś jeździło się szejstetą na
karcie motorowerowej. Na dodatek wypisanej przez sołtysa, na odwrocie opakowania aspiryny, do
tego po pijaku lewą ręką na kolanie siostry żony Cześka który już dwadzieścia
lat robi w NewYourku na azbestach. Dziś zdać prawko ? Gazylion idiotycznych
pytań a ludzie jak nie znali zasad pierwszej pomocy tak nie znają ich nadal.
Nie potrafią jeździć na suwak, parkować, wyprzedzać w miejscach dozwolonych o
dozie wyobraźni nie wspomnę. Tu się nic nie zmieniło, noo może mandaty poszły
ze 3 razy w górę. Wróćmy jednak do meritum czyli do zmian w otaczającym nas świecie. Muzyka popularna
jest tak popularna że słuchają jej w odległych galaktykach głosując na jakieś
zjawiska na Eurowizji. Był okres gdy cała polska nuciła i śpiewała
kawałek : Chłopiec z gitarą coś tam sia la la . Dziś pasuje niezmiennie ale tekst trzeba
zweryfikować, taki update dla nowoczesnej i postępowej europy dziwnych narodów. Według
najnowszych trendów słowa powinny brzmieć tak : Konczita z fujarą byłby dla
mnie parą. Dobrze że zamontowano system gaśniczy dla tej śmiesznej tęczy na
Placu Zbawiciela bo sam bym się pofatygował żeby puścić ją z dymem.
Dziękuję dobranoc bo nawet Walduś z Kiepskich zaniemówił !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz