sobota, 10 marca 2012

40 Męczenników i Alibaba




10 marca w Kościele katolickim obchodzimy święto Czterdziestu Męczenników i Alibaby. W Polsce nieoficjalnie również Dzień Mężczyzny. Nieoficjalnie, bo rządy feministek nigdy nie wprowadzą do kalendarza czerwonej karteczki. Co łączy te dwa pozornie odmienne obrzędy ? Odpowiedź jest stosunkowo prosta - cierpienie. Ile facet musi się namęczyć przez te baby, normalnie czasami można zwariować! Z kim bym nie rozmawiał wszędzie to samo. Dziesięć zmian na minutę, huśtawka nastrojów - enigma w spódnicy. Jak z nimi wytrzymać, rozmawiać i zrozumieć? Choć raz w roku chciałbym usiąść w fotelu, dostać wypieczony stek i szklaneczkę Jacka ze Spritem. Phiii marzenie ściętej głowy - to nie Boże Narodzenie i prezentów nie będzie. Nawet za te życzenia i kwiaty które wręczyłeś na Dzień Kobiet możesz dostać opierdol. Za co?  Za chęć do życia i miłość do ojczyzny, niepozmywane talerze, za kiepską nutę w eterze. Zawsze jest jakiś powód do narzekania - raz chce żebyś był samcem alfa za tydzień odmieniło się i jesteś natrętny i niepotrzebny. Przyczyny tego zachowania nigdy nie zostaną odkryte - nawet najwięksi myśliciele w dziejach naszej kultury i nauki załamali ręce. Bądź mądry i pisz wiersze - post krótki ale daje do myślenia, resztę niech każdy sam sobie dopisze. Jedno jest pewne - Łomża żąda dostępu do morza i czerwonej kartki w kalendarzu z okazji Dnia Mężczyzny !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz