niedziela, 11 marca 2012

Najtrudniejsze Decyzje




Siedzisz sobie po śniadaniu w fotelu z masażem i rozmyślasz. Za oknem wieje, chyba jakaś kur.. się powiesiła, bo prawie głowę urywa a kościste nastolatki fruwają po chodnikach niczym suchy krzak turlający się w starym dobrym westernie. Przed tobą jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu. To nie jest rozkmina typu ile łyżeczek cukru dosypać do kawy lub jaką uczelnię wybrać. Fakt, studia to bardzo ważny okres w życiu każdego kto postanowił przedłużyć swoją edukację. Tam poznajemy osoby które ukształtują na długo nasz charakter i światopogląd. Melanż opór czy raczej nos w książkach? Decyzja należy tylko do was. Nie zbaczajmy jednak z tematu. Na mej jakże szalonej i krętej drodze którą można porównać do odcinka Szczytno-Olsztynek pojawił się problem który spędza mi sen z powiek. Udręka którą można porównać do Drogi Krzyżowej zagościła w moim szarym życiu. Rozmowy ze znajomymi i przyjaciółmi tylko pogarszają sytuację. Pojawia się coraz więcej wątpliwości które utrudniają podjęcie racjonalnej decyzji! Katastrofa porównywalna do zatonięcia Titanica czeka tuż za rogiem i szczerzy zęby czekając na twoje potknięcie z telemarkiem. Los podobny do John Wayne'a celuje do Ciebie z pięknego wypolerowanego Colta - nielicho - niedziela wczesnopopołudniowy western staje się rzeczywistością. Trafisz i wygrasz ... czy też może padniesz i popełnisz błąd który będzie Cię prześladował przez bardzo długo. No bo czy jest coś trudniejszego niż wybór nowego malowania na twoją Yamahę : (         pomocy    !

2 komentarze: