"Kochane baby, ach! te baby!" O kobietach można by napisać dużo... ale że mam tylko 5 minut zilustruję to w 349 słowach. Osobnik z chromosomem XY wybiera partnerkę tak jak auto. W zależności od charakteru i stanu portfela - pamiętajmy jaki stan konta taki stan ducha - ma do wyboru kilka opcji. Proste, przeciętne i niezbyt intrygujące można porównać do Hondy Civic. Niby fajne ale ile byś nie inwestował i poświęcał czasu, to nadal będzie Civcic a nie hardcorowe S2000. Brak frajdy z jazdy - ogólnie jest bo jest - punktuje sobie tym, że mało pali i jest tania w utrzymaniu. Na drugim końcu jeśli chodzi o $$ są włoskie piękności. Ferrari jest zazwyczaj kupione w jednym celu - stać mnie to mam, niech ludzie widzą. Astronomicznie drogie w zakupie a jeszcze droższe w eksploatacji. Można je porównać do top modelek - leży i pachnie - popatrzysz sobie, poużywasz, pokażesz się przed publiką i odstawiasz do garażu. Prawda jest taka, że pożytek z niej niewielki. Jak to z makarońskimi wehikułami bywa - pierdolą się non stop, wymagają częstych przeglądów i zabiegów kosmetycznych. Dla mnie osobiści najlepszym rozwiązaniem są klasyki - E30 M3 - niskie, zgrabne i o idealnych proporcjach. Perełki z okresu świetności posiadające dusze i charakter. Czasami ciężko jest je ogarnąć bo o systemach bezpieczeństwa nikt wtedy nie słyszał. Nie ogarniasz wyjebie Cię na zakręcie - kontrolujesz masz wielki fun ale i tak stracisz przez nie od chuja zdrowia a o nerwach nie wspomnę. Spalanie pozostawia wiele do życzenia, utrzymanie też nie jest proste. Mimo długich poszukiwań, zazwyczaj trafisz na egzemplarz po przejściach. Pamiętaj jednak, że drugiego takiego możesz nie znaleźć bo tych wartościowych jest coraz mniej. Jeśli nie poświęcisz im odpowiednio dużo czasu - znikną szybciej niż się pojawiły. Nie jesteś pasjonatem motoryzacji, nie masz charakteru to nie krytykuj innych i wsiadaj do swojego Civica i jedź na spot do Tesco.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz